Bieszczady 2013 wersja 2
Autor: Ola_Milord
Opracowano: 2013-07-01 17:23:09
Trasa: Hotel PTTK Ustrzyki Górne Wołosate
Przełęcz Bukowska
Halicz
Przełęcz 1160 m
Przełęcz Siodło
Tarnica
Przełęcz Siodło
Hotel PTTK Ustrzyki Górne
Wielka Rawka
Krzemieniec
Wielka Rawka
Mała Rawka
Bacówka PTTK pod Małą Rawką
Przełęcz Wyżniańska
Połonina Caryńska
Brzegi Górne
Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskiej
Przełęcz M.Orłowicza
Stare Sioło
Przełęcz M.Orłowicza
Krysowa
Bacówka PTTK Jaworzec
Fałowa
Dołżyca
1 Dzień - Warszawa - Kraków
2, Dzień - Kraków - Ustrzyki Górne. Nocleg w nmiocie koło schroniska Kremanos
3. Dzień Przejście Ustrzyki Górne - Wołosate - Przełęcz Bukowska - Halicz - Przełęcz Goprowska (Prz.1160 m) - Przełęcz Siodło - Tarnica - Ustrzyki Górne
4. Dzień - Odpoczynek
5 Dzień - Ustrzyki Górne - Wielka Rawka - Krzemieniec - Wielka Rawka - Mała Rawka - Bacówka PTTK pod Małą Rawką
6. Dzień - Bacówka PTTK pod Małą Rawką - Przełęcz Wyżniańska - Połonina Caryńska - Brzegi Górne - Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskie
7 Dzień - Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskiej - Przełęcz M.Orłowicza - Stare Sioło - Studencka Baza Namiotowa
8 Dzień - Studencka Baza Namiotowa - Smerek - Przełęcz M. Orłowicza - Krysowa - Schronisko PTTK Jaworzec
9 Dzień - Schronisko PTTK Jaworzec -- Dołżyce ew. skrócenie do Cisnej ale o 14 jest autobus
10 Dzień - Dołżyce - Cisna - Kraków
11. Dzień - Kraków - Warszawa
Wetlina-PTTK Jaworzec 05.07.2011r
Autor: GraDar
Opracowano: 2014-03-30 12:21:06
Trasa: Stare Sioło Przełęcz M.Orłowicza
Krysowa
Bacówka PTTK Jaworzec
Pierwsze dni urlopu kiedy przestało lać. Pierwsza dłuższa wyprawa która zdecydowaliśmy się podjąć. Pochmurno ale szlak nie aż taki żeby zawrócić ze zgledu na śliskość. Wahadło na szlaku - trochę w górę, trochę w dół ale jednak do góry.
Pierwszy przystanek - Przełęcz Orłowicza. Mały deszcz przy dużym wietrze. Trochę wędrowców którzy ruszali na połoniny, my postanowiliśmy iść w drugą stronę - do Bacówki Jaworzec.
Pogoda wyglądała na przecierającą się. Panoramy sie poprawiły więc ruszyliśmy dalej.
To co się potem stało, żal opisywać. Zimno się zrobiło i lunęło tak, że zaczęliśmy żałować tej wyprawy. Prawie 2-3 godziny w deszczu. Wydeptane ścieżki szerokości 50-60cm pełne błota z lejącą się wodą. Po dojściu do Bacówki byliśmy przemoknięci do suchej nitki - kurtki, polary i podkoszulki mokre, spodnie przemoczone, wszystko w plecakach zalane, a po błocie które na ścieżkach było do wysokości kostek chlupało nam w butach.
W Bacówce trochę odpoczęliśmy i postanowiliśmy jednak wrócić na kwatery, pomimo tego, że zastanawialiśmy sie tu nad noclegiem. I znowu w deszczu - ale juz mniejszym, ruszyliśmy jak najszybciej. Pokazano nam, chyba z litości, drogę poza szlakiem, drogę którą dojeżdża się do Bacówki. W ten sposób doszliśmy późnym popołudniem do drogi gdzieś za Smerek Wieś, a stąd ulicą aż do Wetliny. Mokrzy, zźiębnięci, przemoczeni z błotem w butach wyglądaliśmy tragicznie :-) Właścicielka jak nas zobaczyła, chwyciła się za głowę !!!!
Na szczęście nie odchorowaliśmy tego :-)) i juz plany na nowe wypady !!!!
Pozdrawiamy Grażyna i Darek